Zamiast utrwalać stereotypy, warto wybierać słownictwo, które nie rani pacjentów i ich rodzin.

Fundacja EPI-BOHATER stanowczo sprzeciwia się używaniu słowa „padaczka” jako metafory katastrofy lub chaosu.
Sformułowania takie, jak użyte przez pana Piotra Kuczyńskiego z Dom Inwestycyjny Xelion, są krzywdzące, stygmatyzujące i utrwalają fałszywe wyobrażenia o epilepsji.
Warto zauważyć, że to właśnie padaczka jest chorobą, po którą się sięga w języku potocznym, aby opisać coś „dramatycznego” czy „negatywnego”.
Nikt nie mówi „będzie cukrzyca”, „będzie astma”, kiedy chce przedstawić złą sytuację.
To pokazuje, jak silnie zakorzeniła się w języku krzywdząca metaforyka dotycząca epilepsji — i jak bardzo wymaga ona zmiany.
Padaczka to choroba neurologiczna, z którą żyje w Polsce blisko 400 000 osób – nie narzędzie retoryczne ani chwytliwe określenie kryzysu gospodarczego.
Apelujemy do osób publicznych o odpowiedzialność językową, bo słowa realnie kształtują postawy społeczne. Zamiast utrwalać stereotypy, warto wybierać słownictwo, które nie rani pacjentów i ich rodzin.
Brak dostępnego opisu zdjęcia.